Pomorze 2011 - Dzień 2 - Sława - Międzyrzecz
Środa, 27 lipca 2011 Kategoria > 100 km, > 50 km, Pomorze 2011, Wyprawy
Km: | 107.37 | Km teren: | 0.00 | Czas: | 05:46 | km/h: | 18.62 |
Pr. maks.: | 36.70 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
: | kcal | Podjazdy: | 130m | Sprzęt: Accent Nodrcapp | Aktywność: Jazda na rowerze |
Trasa:
Sława – Lubogoszcz –Krępina – Lubiatów – Konotop – Lubięcin – Buczków – Młynkowo – Pyrnik – Bojadła – Klecina – Dąbrówka – Kargowa – Babimost – Podmokle Wielkie – Kosieczyn – Zbąszynek – Dąbrówka Wielkopolska – Rogoziniec – Chociszewo – Lutol Suchy – Bukowiec - Kuźnik - Międzyrzecz
Mapa i profil trasy:
Budzę się koło 8. Daję sobie dziś pospać trochę dłużej. Jeszcze 2 dni i wejdę w rytm wyprawowy czyli wstawanie najpóźniej o 7 rano, cały dzień na rowerze połączony ze zwiedzaniem i wieczorem szukanie noclegu. Zapowiada się pochmurny dzień i mam nadzieje, że nie będzie padać. Po jakimś czasie słyszę jak coś stuka o namiot. Nawet nie chce myśleć co to jest. Wychylam głowę z namiotu i okazuje się, że to deszcz. Nie pozostaje nic innego jak poczekać w namiocie. Po czerwcowej wyprawie trochę przyzwyczaiłem się do deszczu ale tego to już za wiele. Siedzę tak do 9 . Musze się na coś zdecydować. Stwierdzam, że jednak jadę dalej i zaczynam się pakować. Na szczęście po ruszeniu w trasę przestaje padać, ale na niebie cały czas wiszą ciężkie chmury.



W Konotopie pomyliłem drogę i pojechałem do Lubięcina. Tam mogłem zobaczyć 3 wiatraki z XVIII i XIX wieku. Wieś ta powstałą prawdopodobnie przed 1201 rokiem. Żeby dojechać do Bajadła musze przejechać kawałek drogi terenem.







Dzisiejsza droga jest taka nijaka. Nic ciekowego się nie dzieje. Nie ma za wiele atrakcji albo ja o nich nie wiem. Z tego pośpiechu przed wyprawą nie poczytałem o tym co mogę po drodze zobaczyć. Jutro jak wjadę na szlak R-1, to będę bardziej zorientowany w terenie.
Do Babiegomostu prowadzi fajna ścieżka rowerowa. Czasem wjeżdża do lasu oddalając się od drogi. Przy kolejnym wjeździe do lasu okazuje się, że dojechałem nad jezioro. Niestety dalej nie ma drogi więc musiałem wracać się spory kawałem drogi.



W Dąbrówce Wlkp. mogę podziwiać neorenesansowy pałac, wzniesiony w latach 1856 – 1859.
Tak wyglądał na widokówce z 1858 r.:







Po drodze spotykam sakwiarza z Krakowa, który jedzie rowerem na Woodstock. Dłuższą chwile jedziemy razem i umilamy sobie czas rozmową. Niestety na głównej drodze nie da się za wiele porozmawiać. Przed Zbąszynkiem żegnamy się i dalej każdy jedzie z swoją stronę.




W miejscowości Lutol Suchy próbuję przeciąć DK2. Niestety trwa to trochę, bo jest droga tranzytowa a cały czas jadą TIR-y, jeden za drugim. Dobrze, że nie musze jechać takimi drogami. Auta, które chcą się włączyć do ruchu albo przeciąć ta drogę muszą czekać czasem klika minut. Stąd zostaje już tylko kilkanaście kilometrów do Międzyrzecza.
W mieście szybko z pomocą miejscowych znajduję schronisko. Miasta nie chcę mi się zwiedzać. Po odświeżeniu idę na zakupy. Trochę szkoda, że nie mam okazji zobaczyć miasta i Międzyrzeckiego Rejonu Umocnień. Mam nadzieję, że jeszcze będę mieć okazję. Jeszcze będzie czas na zwiedzanie na wyprawie.
Po dwóch dniach jazdy dotarłem do szlaku R-1. Teraz już będę się kierować tym szlakiem, więc nie mam problemów z ustalaniem trasy. Teraz będę mógł się spokojnie zająć tylko szukaniem noclegów.
Sława – Lubogoszcz –Krępina – Lubiatów – Konotop – Lubięcin – Buczków – Młynkowo – Pyrnik – Bojadła – Klecina – Dąbrówka – Kargowa – Babimost – Podmokle Wielkie – Kosieczyn – Zbąszynek – Dąbrówka Wielkopolska – Rogoziniec – Chociszewo – Lutol Suchy – Bukowiec - Kuźnik - Międzyrzecz
Mapa i profil trasy:
Budzę się koło 8. Daję sobie dziś pospać trochę dłużej. Jeszcze 2 dni i wejdę w rytm wyprawowy czyli wstawanie najpóźniej o 7 rano, cały dzień na rowerze połączony ze zwiedzaniem i wieczorem szukanie noclegu. Zapowiada się pochmurny dzień i mam nadzieje, że nie będzie padać. Po jakimś czasie słyszę jak coś stuka o namiot. Nawet nie chce myśleć co to jest. Wychylam głowę z namiotu i okazuje się, że to deszcz. Nie pozostaje nic innego jak poczekać w namiocie. Po czerwcowej wyprawie trochę przyzwyczaiłem się do deszczu ale tego to już za wiele. Siedzę tak do 9 . Musze się na coś zdecydować. Stwierdzam, że jednak jadę dalej i zaczynam się pakować. Na szczęście po ruszeniu w trasę przestaje padać, ale na niebie cały czas wiszą ciężkie chmury.

Jezioro Sławskie© biker81

Jeszcze jedno ujecie© biker81

Droga po deszczu© biker81
W Konotopie pomyliłem drogę i pojechałem do Lubięcina. Tam mogłem zobaczyć 3 wiatraki z XVIII i XIX wieku. Wieś ta powstałą prawdopodobnie przed 1201 rokiem. Żeby dojechać do Bajadła musze przejechać kawałek drogi terenem.

Wiartak w Lubięcinie© biker81

Kolejny wiartak© biker81

Jeszcze jeden wiatrak© biker81

Kościół w Lubięcinie© biker81

Droga w terenie© biker81

Krówki, krówki© biker81

Zapozuję sobie© biker81
Dzisiejsza droga jest taka nijaka. Nic ciekowego się nie dzieje. Nie ma za wiele atrakcji albo ja o nich nie wiem. Z tego pośpiechu przed wyprawą nie poczytałem o tym co mogę po drodze zobaczyć. Jutro jak wjadę na szlak R-1, to będę bardziej zorientowany w terenie.
Do Babiegomostu prowadzi fajna ścieżka rowerowa. Czasem wjeżdża do lasu oddalając się od drogi. Przy kolejnym wjeździe do lasu okazuje się, że dojechałem nad jezioro. Niestety dalej nie ma drogi więc musiałem wracać się spory kawałem drogi.

Ścieżka rowerowa© biker81

Znowu w terenie© biker81

Nie tędy mialem jechać© biker81
W Dąbrówce Wlkp. mogę podziwiać neorenesansowy pałac, wzniesiony w latach 1856 – 1859.
Tak wyglądał na widokówce z 1858 r.:

Pałac w Dąbrówce© biker81

Pałac w Dąbrówce© biker81

Wieża pałacu© biker81

Fragment elewacji© biker81

Drzwi wejściowe© biker81

Zabudowa w Dąbrówce© biker81

Lokomotywa w Dąbrówce© biker81
Po drodze spotykam sakwiarza z Krakowa, który jedzie rowerem na Woodstock. Dłuższą chwile jedziemy razem i umilamy sobie czas rozmową. Niestety na głównej drodze nie da się za wiele porozmawiać. Przed Zbąszynkiem żegnamy się i dalej każdy jedzie z swoją stronę.

Takie widoki miałem po drodze© biker81

Czas na żniwa© biker81

I jeszcze taki widoczek© biker81

Przedrożne widoki© biker81
W miejscowości Lutol Suchy próbuję przeciąć DK2. Niestety trwa to trochę, bo jest droga tranzytowa a cały czas jadą TIR-y, jeden za drugim. Dobrze, że nie musze jechać takimi drogami. Auta, które chcą się włączyć do ruchu albo przeciąć ta drogę muszą czekać czasem klika minut. Stąd zostaje już tylko kilkanaście kilometrów do Międzyrzecza.
W mieście szybko z pomocą miejscowych znajduję schronisko. Miasta nie chcę mi się zwiedzać. Po odświeżeniu idę na zakupy. Trochę szkoda, że nie mam okazji zobaczyć miasta i Międzyrzeckiego Rejonu Umocnień. Mam nadzieję, że jeszcze będę mieć okazję. Jeszcze będzie czas na zwiedzanie na wyprawie.
Po dwóch dniach jazdy dotarłem do szlaku R-1. Teraz już będę się kierować tym szlakiem, więc nie mam problemów z ustalaniem trasy. Teraz będę mógł się spokojnie zająć tylko szukaniem noclegów.