Wpisy archiwalne w kategorii
Terenowo w mieście
Dystans całkowity: | 119.26 km (w terenie 47.00 km; 39.41%) |
Czas w ruchu: | 06:42 |
Średnia prędkość: | 17.80 km/h |
Maksymalna prędkość: | 30.53 km/h |
Suma podjazdów: | 80 m |
Liczba aktywności: | 3 |
Średnio na aktywność: | 39.75 km i 2h 14m |
Więcej statystyk |
Wojnowice - Zamek na wodzie
Sobota, 12 października 2013 Kategoria do 50 km, Poza miastem, Terenowo w mieście
Km: | 41.21 | Km teren: | 15.00 | Czas: | 02:17 | km/h: | 18.05 |
Pr. maks.: | 30.53 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
: | kcal | Podjazdy: | 80m | Sprzęt: Accent Nodrcapp | Aktywność: Jazda na rowerze |
Mapa i profil trasy:
Plan na dzisiaj był prosty. Pojechać zobaczyć zamek na wodzie w Wojnowicach i wrócić do domu zielonym szlakiem. Nie wiedziałem czy w lesie nie jest mokro. Poza tym miałem we czwartek zdejmowane szwy, więc z moja formą nie do końca jest dobrze. Lekarz zalecił mi jeszcze tydzień bez roweru albo przynajmniej spokojną jazdę.
Na początek jadę zobaczyć schron przeciwlotniczy na ul. Białodrzewnej.
Obok będzie budowana WUWA-2.
Na razie jest ściernisko.
Standardową trasa dojeżdżam do Mrozowa. Zostaje już tylko zjazd do Wojnowic.
Dojeżdżam do celu.
Dalej zielonym szlakiem ruszam w stronę Wrocławia.
Tu gubię szlak i dojeżdżam do wieży ciśnień w Leśnicy.
Dalej eksploruję park Leśnicki.
Przypadkeim trafiam do parku Stabłowickiego.
Niestety pogoda zaczyna się psuć. Na Złotnikach trochę pada. Na koniec łapię gumę na Żernikach na wysokości OAW. Dobrze, że do domu blisko wiec krótki spacerek z rowerem nie zaszkodzi.
Plan na dzisiaj był prosty. Pojechać zobaczyć zamek na wodzie w Wojnowicach i wrócić do domu zielonym szlakiem. Nie wiedziałem czy w lesie nie jest mokro. Poza tym miałem we czwartek zdejmowane szwy, więc z moja formą nie do końca jest dobrze. Lekarz zalecił mi jeszcze tydzień bez roweru albo przynajmniej spokojną jazdę.
Na początek jadę zobaczyć schron przeciwlotniczy na ul. Białodrzewnej.
Obok będzie budowana WUWA-2.
Na razie jest ściernisko.
Standardową trasa dojeżdżam do Mrozowa. Zostaje już tylko zjazd do Wojnowic.
Dojeżdżam do celu.
Dalej zielonym szlakiem ruszam w stronę Wrocławia.
Tu gubię szlak i dojeżdżam do wieży ciśnień w Leśnicy.
Dalej eksploruję park Leśnicki.
Przypadkeim trafiam do parku Stabłowickiego.
Niestety pogoda zaczyna się psuć. Na Złotnikach trochę pada. Na koniec łapię gumę na Żernikach na wysokości OAW. Dobrze, że do domu blisko wiec krótki spacerek z rowerem nie zaszkodzi.
Las Rędziński i Lesicki
Sobota, 17 listopada 2012 Kategoria do 50 km, Terenowo w mieście, Wrocławska architektura
Km: | 40.53 | Km teren: | 17.00 | Czas: | 02:17 | km/h: | 17.75 |
Pr. maks.: | 30.53 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Accent Nodrcapp | Aktywność: Jazda na rowerze |
Kolejny wypad do Lasu Rędzińskiego. Tym razem jednak trasę lekko zmodyfikowałem. Na początek przejazd przez Park Zachodni.
Dalej tą samą trasą co zawsze.
Jeszcze spojrzenie na Szwedzki Szaniec.
Po dojeździe do Odry pojechałem lasem do ujścia Widawy.
Z czasem ścieżka robiła się coraz węższa.
Myślałem, ze dojechałem do Widawy. Dopiero w domu okazało się, że to ujście Trzciany do Odry. Nie wyglądało mi to na Widawę. Cały czas czułem, że to nie jest to. Rzeka była za wąska i bardzo brudna.
Do domu wracałem ścieżką w międzywalu.
Po drodze jeszcze pojechałem zobaczyć kamień graniczny.
Drodze do domu pojechałem jaszcze do Lasu Osobowickiego.
Ślady działalności człowieka pochodzą z IX – VII wieku p.n.e..
Na koniec pojechałem na Wzgórze Kapliczne
Na koniec ścieżką polną i mostem Tysiąclecia pojechałem zobaczyć wał na Kozanowie.
Wał na Kozanowie
Na Pilczycach jeszcze testowałem robienie zdjęć nocą.
Mapa i profil trasy:
Dalej tą samą trasą co zawsze.
Jeszcze spojrzenie na Szwedzki Szaniec.
Po dojeździe do Odry pojechałem lasem do ujścia Widawy.
Z czasem ścieżka robiła się coraz węższa.
Myślałem, ze dojechałem do Widawy. Dopiero w domu okazało się, że to ujście Trzciany do Odry. Nie wyglądało mi to na Widawę. Cały czas czułem, że to nie jest to. Rzeka była za wąska i bardzo brudna.
Do domu wracałem ścieżką w międzywalu.
Po drodze jeszcze pojechałem zobaczyć kamień graniczny.
Drodze do domu pojechałem jaszcze do Lasu Osobowickiego.
Ślady działalności człowieka pochodzą z IX – VII wieku p.n.e..
Na koniec pojechałem na Wzgórze Kapliczne
Na koniec ścieżką polną i mostem Tysiąclecia pojechałem zobaczyć wał na Kozanowie.
Wał na Kozanowie
Na Pilczycach jeszcze testowałem robienie zdjęć nocą.
Mapa i profil trasy:
Las Rędziński i Lesicki
Sobota, 20 października 2012 Kategoria do 50 km, Terenowo w mieście
Km: | 37.52 | Km teren: | 15.00 | Czas: | 02:08 | km/h: | 17.59 |
Pr. maks.: | 0.00 | Temperatura: | °C | HRmax: | HRavg | ||
: | kcal | Podjazdy: | m | Sprzęt: Accent Nodrcapp | Aktywność: Jazda na rowerze |
Korzystając z ładnej pogody pojechałem do Lasu Rędzińskiego. Po drodze pojechałem przez Park Zachodni.
Jesień nad Odrą prezentuje się pięknie.
Dalej wjechałem do Lasu Osobowickiego. Jak zwykle przejazd przez Park wąskimi ścieżkami jest sporym wyzwaniem i sprawia wiele radości.
Szybko wróciłem na asfalt I dojechałem do Ślężoujścia.
Dalej już lasem do Widawy.
Nad Widawą jak zwykle pięknie i cicho.
Z powrotem pojechałem przez pole, na które jest zakaz wjazdu.
Trafiłem nad staw i kolejne pole.
Dalej lasem …,
mijając dzikie wysypiska śmieci …
dojechałem na kolejne pole.
Wzdłuż rowu melioracyjnego …
dojechałem na pola irygacyjne.
Potem czekała mnie kostka brukowa i piękne zapachy.
Do domu wróciłem tą samą trasą już po zmroku.
Na moście przyda się małe sprzątanie.
Mapa i profil trasy:
<
Jesień nad Odrą prezentuje się pięknie.
Dalej wjechałem do Lasu Osobowickiego. Jak zwykle przejazd przez Park wąskimi ścieżkami jest sporym wyzwaniem i sprawia wiele radości.
Szybko wróciłem na asfalt I dojechałem do Ślężoujścia.
Dalej już lasem do Widawy.
Nad Widawą jak zwykle pięknie i cicho.
Z powrotem pojechałem przez pole, na które jest zakaz wjazdu.
Trafiłem nad staw i kolejne pole.
Dalej lasem …,
mijając dzikie wysypiska śmieci …
dojechałem na kolejne pole.
Wzdłuż rowu melioracyjnego …
dojechałem na pola irygacyjne.
Potem czekała mnie kostka brukowa i piękne zapachy.
Do domu wróciłem tą samą trasą już po zmroku.
Na moście przyda się małe sprzątanie.
Mapa i profil trasy:
<